Archiwum dlaLipiec, 2009

 

A w tak zwanym międzyczasie…

Lipiec 28th, 2009

W tak zwanym międzyczasie stale kontaktowaliśmy się z hodowczynią ciągle i z uporem maniaka uważając ją za autorytet w dziedzinie wychowywania psów spod jej własnych skrzydeł – ach ta ludzka głupota… nasza oczywiście.

Przeczytaj wiecej... | 1 komentarz

weterynarzy część pierwsza

Lipiec 1st, 2009

Sagę weterynaryjną czas zacząć:)
Pierwszy weterynarz był polecony przez nowych sąsiadów (zmiana mieszkania wiązała się ze zmianą okolicy itd – dużo by mówić – w  każdym razie nie znaliśmy żadnego dobrego w pobliżu, więc poszliśmy do polecanego przez innych) Na wejściu przywitał nas bardzo miły pan, słowami:

Przeczytaj wiecej... | Komentarzy: 11