Hodowcy namnażacze – totalne hamstwo
Sierpień 18th, 2009
Witam wszystkich,
dzisiaj mała dygresja od głównego tematu zwierząt rasowych,a mianowicie:
W zeszły czwartek moi znajomi zdecydowali w końcu o zakupie psa. Decyzja dość przemyślana – przymierzali się do tego już ładnych kilka miesięcy. Założenia zakupowe dosyć proste: piesek ma być mały i do kochania (prezent dla córki). Z racji niezbyt dużych możliwości budżetowych cena ma znaczenie.
A w tak zwanym międzyczasie…
Lipiec 28th, 2009
W tak zwanym międzyczasie stale kontaktowaliśmy się z hodowczynią ciągle i z uporem maniaka uważając ją za autorytet w dziedzinie wychowywania psów spod jej własnych skrzydeł – ach ta ludzka głupota… nasza oczywiście.
weterynarzy część pierwsza
Lipiec 1st, 2009
Sagę weterynaryjną czas zacząć:)
Pierwszy weterynarz był polecony przez nowych sąsiadów (zmiana mieszkania wiązała się ze zmianą okolicy itd – dużo by mówić – w każdym razie nie znaliśmy żadnego dobrego w pobliżu, więc poszliśmy do polecanego przez innych) Na wejściu przywitał nas bardzo miły pan, słowami: