Mieszkam w USA i w marcu tego roku zakupilam owczarka niemieckiego z hodowli „Z Kojca Holan” w celach szkoleniowo-wystawowych. Pies ma rodowod i dobre pohodzenie. Niestety pies ma mnostwo wad genetycznych : dysplazje lewego stawu lokciowego, braki w uzebieniu (brak dwoch przedtrzonowcow w prawej gornej szczece), wade krtani oraz zakrecony nieprawidlowo ogon. Hodowca byl na biezaco informowany o kolejnych wykrytych wadach psa. Zaoferowal mi wymiane psa na innego, odchowanego starszego szczeniaka, po jak to sam okreslil: po cenie odchowu. Poniewaz nie zgodzilam sie na szczeniaka po „cenie odchowu”, gdyz uwazam ze powinien zaoferowac mi psa za darmo, hodowca powiedzial, ze w takim wypadku nie dostane nic. Poprosilam go o zwrot kosztow zakupu psa, ale hodowca wiecej sie nie odezwal. Zglosilam cala sprawe do regionalnego Zwiazku Kynologicznego w Rzeszowie, gdzie kierownik sekcji ON zaoferowal mi pomoc w wyjasnieniu calej sprawy. Hodowca zostal wezwany do zwiazku na rozmowe, zostal postraszony jedynie wyrzuceniem ze Zwiazku i na tym sprawa sie skonczyla. Niestety Zwiazek nie moze przymusic hodowce do zwrotow kosztow zakupu psa, pozostalam wiec z niczym, czyli z pieknym” bubelkiem” z rodowodem, na ktorego to testy i badania wydalam naprawde ogromne pieniadze. Pies powinien jak najszybciej przejsc operacje stawu lokciowego, na ktora to po prostu mnie nie stac (cena takiej operacji to 2,5 – 5 tys. dolarow.
Moje pytanie brzmi: jakie mam szanse odzyskac poniesione koszta od nieuczciwego hodowcy, ktory rozmnaza psy z ciezkimi wadami genetycznymi ?
Bede wdzieczna za pomoc.