Post edited 12:53 – 15/06/2010 by BOLO
Witam,w listopadzie zakupilismy buldożka francuskiego z rodowodem,niestety bardzo nam choruje.
Nie mamy spisanej umowy kupna-sprzedaży.
leczenie jest dosyć kosztowne,z rachunków które mamy od jednego z weterynarzy wyliczyliśmy sumę ok 1800zł,musimy jeszcze odebrać dokument ile wydalismy u poprzedniego weterynarza.
Za pieska zapłacilismy 2000zł.Podejrzewam,że za leczenie w sumie wyjdzie udokumntowane ok 3000
Czy mamy jakieś prawa,aby domagać się zwrotu od hodowcy części wydatków.
Przynajmnij raz w tygodniu jesteśmy u weta.
Piesek ma skończone 9 mies,podajemy mu advocate,a oprócz tego karmę weterynaryją która trochę kosztuje.
Waży 12kg,budowę ma smukłą,jest wysoki i długi-odstępuje od wzoru rasy
Niedawno zaczęły zarastać mu uszka,łydki,brzuch,skóra wokół oczu,miał bardzo wyraźne okulary.
Pomimo pobranych zeskrobin nie wykryto nużeńca,ale wszystkie objawy wskazywały na to że go ma,dlatego zastosowaliśmy advocate,po podaniu 4 dawki stan jego skóry i sierści sie poprawia.
Ma zwężony odwziernik(żołądek) i obniżoną odporność,cały czas choruje,ostatnio dostał dawkę ZYLLEXIS,nie podajemy mu kurczaka ponieważ strasznie sie drapie-prawdopodobnie laergia pokarmowa.
Powiem szczerze,nie doliczając kosztów karmy i odżywek chcielibyśmy odzyskać pieniądze za pieska i leczenie.Myślę,że nie spełnia on warunków hodowlanych pomimo,że w metryce było wpisane “hodowlany”.Nie odważyłabym się skojarzyć mojego psa z suczką BF,ponieważ bałabym sie co z tego wyniknie.Była prpozycja dawno temu,abysmy oddali hodowcy szczenię,a on oddałby pieniądze,bądź druga ewentualność-wymiana na “nowego” szczeniaka.Nie zgodzilismy się ,ponieważ bardzo go kochamy,jest jedynym pieskiem,którego mamy,a poza tym balibysmy się jaki będzie jesgo dalszy los,kiedy to powróciłby do hodowli.
Proszę o odpowiedź,pozdrawiam.