Odbiór

Pora wieczorowa , udało się dojechać o dobre pół godziny wcześniej niż byliśmy umówieni. Na miejscu okazuje się, że hodowla współdzieli teren z  używanymi częściami samochodowymi (adresy właściciela i hodowli są różne) – ale cóż – miejsce jak każde, ważne żeby psiak był ok. Po wejściu do budynku hodowli zostajemy dosłownie oblężeni przez małą sforę psów :) – nasz wybraniec siedzi z boku w kojcu. Niestety w tymże momencie dowiadujemy się,  że weterynarza niestety nie będzie – bo był wcześniej – ale, że psiak jest zdrowy i ogólnie ok (świadczyć o tym winna pieczątka widniejąca w jego książeczce zdrowia z datą z dnia dzisiejszego tj. zakupu).

Właścicielka do zapewnień dołącza informacje, że piesek ma już dwa jądra na swoim miejscu i że jest zdrowy i wesoły. (sprawa z niezstąpionymi jądrami była już kiedyś przerabiana przez rodzinę i uczulali nas, by to sprawdzić – choć akurat przy tej rasie i wieku może to być trudne :) :) – jak ktoś nie rozumie dlaczego to trudno :) ).

Rozentuzjazmowani podpisujemy umowę kupna – sprzedaży, odbieramy ostatnie wskazówki co do opieki i pakujemy się w drogę powrotna – wszystko w sumie trwa może 20 minut z okładem – nie więcej niż 30…

Zanotowano środa, Czerwiec 17th, 2009 at 09:39 w kategorii Historia. Mozesz pozostawic komentarz.

Komentarzy: 3 dla “Odbiór”

  1. Martens mówi:

    Wszystko fajnie, ale niezbyt dobrym pomysłem wydaje mi się zakup szczeniaka bez konsultacji na temat hodowli z miłośnikami rasy (opinia związku czy medale to nie wszystko), tego samego dnia po znalezieniu hodowli, bez wcześniejszej wizyty w niej… Dla mnie to dziwne, bo ja hodowli szukam od kilku miesięcy, namierzyłam 3 w których złożę wizytę i dopiero podejmę decyzję.

    Oszuści byli, są i będą niestety, właśnie dzięki naiwnym osobom.

  2. Szymon mówi:

    Z pobieżnego rozpoznania hodowla wydawała się być rzetelna i trafna. Poza tym Twoje stanowisko jest zrozumiałe, jeżeli wybierasz psa do hodowli – ja szukałem psiaka dla siebie, który będzie się plątał po domu i pogryzał kapcie, a może kiedyś w odległej przyszłości w ramach sportu ktoś zabierze go na wystawę. Głównym kryterium wyboru w tej sytuacji był właśnie wygląd.

    Abstrahując od sposobu wyboru chyba po to jest związek kynologiczny by czuwać nad całym procederem hodowli,i po to pobierają stosowne opłaty, kontrolują mioty, etc. – nieprawdaż?

    p.s. Jeżeli dzwonisz do danego związku by zasięgnąć porady co zrobić z wadliwym szczenięciem a tam, po podaniu informacji na temat hodowli, dowiadujesz się że to na pewno nie możliwe i że to pomyłka itd. po czym słyszysz piii pii pii pii w słuchawce to, przynajmniej dla mnie, coś tu śmierdzi …

  3. bank8 mówi:

    dla mnie z opisu powyzej juz sam opis nie tego adresu i warunków źle swiadczy o hodowcy, wpis do książeczki zdrowia o dobrym stanie zdrowia psa jest kłamstwem, bo weterynarz jest w stanie stwierdzić brak jadra, wiec świadomie brał udział w oszustwie. Natomiast zakup psa w normalnej hodowli nie trwa 20-30 minut tylko co najmniej godzinę. Z własnego doswiadczenia wiem, bo kupujac swojego psa spedziłam dobre 2 godziny u hodowcy. Zanim doszło do podpisu umowy przegladałam dokumentacje miotu, mojego psa, rodziców, sporo pytań, informacje od hodowcy o charakterze i temperamencie psa, uwagi itd. itp. Natomiast był równiez w tej hodowli szczeniak z wnętrostwem i hodowca od razu mnie o tym poinformował, ze ten psiak nie jest na razie na sprzedaz własnie ze wzgledu na ten defekt,poniewaz jest konsultowany przez weterynarza i albo jadro wyjdzie, albo nie i wtedy bedzie sprzedany tylko ale to i wyłącznie za symboliczna kwotę, to jest uczciwy hodowca i za to go cenie.

Napisz swój komentarz

Musisz byc zalogowany by pisac komentarze.