<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: weterynarzy część pierwsza</title>
	<atom:link href="http://nieuczciwyhodowca.pl/historia/weterynarzy-czesc-pierwsza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nieuczciwyhodowca.pl/historia/weterynarzy-czesc-pierwsza/</link>
	<description>jak dochodzić swoich praw u nieuczciwego hodowcy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 31 Oct 2011 19:17:46 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: gawron</title>
		<link>http://nieuczciwyhodowca.pl/historia/weterynarzy-czesc-pierwsza/comment-page-1/#comment-25</link>
		<dc:creator>gawron</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 18:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nieuczciwyhodowca.pl/?p=66#comment-25</guid>
		<description>Piszecie tu, że autor blogu pochopnie wybrał psa i hodowlę. No tak, tylko że przeciętny nabywca psa kiedy już się zdecyduje niekoniecznie musi biegać po wystawach, sprawdzać hodowców, śledzić rankingi wystawowe i wyniki reproduktorów. Przeciętny nabywca psa wybiera rasę, która mu odpowiada z tych czy innych względów a potem szuka hodowcy, bardzo często najbliżej miejsca zamieszkania. Nie ma w tym nic dziwnego, ani niewłaściwego. Już sam fakt, że udaje się do hodowcy mówi o tym, że chce kupić &quot;markowe&quot; zwierzę, a więc znanego udokumentowanego pochodzenia i z gwarancją,  że w chwili nabycia szczeniak nie jest chory oraz nie posiada widocznych wad, a jeśli wady są powinno to być udokumentowane na piśmie (metryczka, sprawozdanie z przeglądu). Właśnie to powinna gwarantować szanująca się hodowla i nie ma tu znaczenia czy wybierało się ją przez ostatni rok, czy ostatnie pół dnia. Nie każdy oczekuje, że jego rodowodowe zwierzę będzie zdobywało laury wystawowe, ale każdy chce mieć w domu zdrowego i szczęśliwego czworonoga.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszecie tu, że autor blogu pochopnie wybrał psa i hodowlę. No tak, tylko że przeciętny nabywca psa kiedy już się zdecyduje niekoniecznie musi biegać po wystawach, sprawdzać hodowców, śledzić rankingi wystawowe i wyniki reproduktorów. Przeciętny nabywca psa wybiera rasę, która mu odpowiada z tych czy innych względów a potem szuka hodowcy, bardzo często najbliżej miejsca zamieszkania. Nie ma w tym nic dziwnego, ani niewłaściwego. Już sam fakt, że udaje się do hodowcy mówi o tym, że chce kupić &#8222;markowe&#8221; zwierzę, a więc znanego udokumentowanego pochodzenia i z gwarancją,  że w chwili nabycia szczeniak nie jest chory oraz nie posiada widocznych wad, a jeśli wady są powinno to być udokumentowane na piśmie (metryczka, sprawozdanie z przeglądu). Właśnie to powinna gwarantować szanująca się hodowla i nie ma tu znaczenia czy wybierało się ją przez ostatni rok, czy ostatnie pół dnia. Nie każdy oczekuje, że jego rodowodowe zwierzę będzie zdobywało laury wystawowe, ale każdy chce mieć w domu zdrowego i szczęśliwego czworonoga.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Amelia22</title>
		<link>http://nieuczciwyhodowca.pl/historia/weterynarzy-czesc-pierwsza/comment-page-1/#comment-23</link>
		<dc:creator>Amelia22</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Aug 2009 09:10:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nieuczciwyhodowca.pl/?p=66#comment-23</guid>
		<description>Uważam,że ZK nie spełnia swojej roli...jest to środowisko wzajemnej adoracji hodowców.W przypadku kiedy występują jakieś nieprawidłowości nie zajmuje stanowiska i nie podejmuje żadnych środków zaradczych....a jedyną jego rolą jest organizowanie wystaw i załatwianie wszelkich spraw hodowlanych jak m.in.rejestracja hodowli itp.
Reasumując jest to instytucja której głównym celem jest działalność zarobkowa,a wg mnie powinna być non profit i głównym celem dbałość o czystość ras i dobro psów w hodowlach.
Proszę wskażcie mi jaki projekt ustawy chroniącej psy opracował Związek,bo ja widzę,że dla dobra zwierząt dużo więcej robi Straż dla zwierząt i osoby fizyczne!!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uważam,że ZK nie spełnia swojej roli&#8230;jest to środowisko wzajemnej adoracji hodowców.W przypadku kiedy występują jakieś nieprawidłowości nie zajmuje stanowiska i nie podejmuje żadnych środków zaradczych&#8230;.a jedyną jego rolą jest organizowanie wystaw i załatwianie wszelkich spraw hodowlanych jak m.in.rejestracja hodowli itp.<br />
Reasumując jest to instytucja której głównym celem jest działalność zarobkowa,a wg mnie powinna być non profit i głównym celem dbałość o czystość ras i dobro psów w hodowlach.<br />
Proszę wskażcie mi jaki projekt ustawy chroniącej psy opracował Związek,bo ja widzę,że dla dobra zwierząt dużo więcej robi Straż dla zwierząt i osoby fizyczne!!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szymon</title>
		<link>http://nieuczciwyhodowca.pl/historia/weterynarzy-czesc-pierwsza/comment-page-1/#comment-22</link>
		<dc:creator>Szymon</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2009 18:00:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nieuczciwyhodowca.pl/?p=66#comment-22</guid>
		<description>dlaczego po raz kolejny?
poza tym nie obwiniam związku za swoją sytuację - związek obwiniam o kumoterstwo i krycie hodowli, które nie są należycie prowadzone, a hodowcę o zatajanie wad genetycznych u szczeniaków i świadome kontynuowanie rozrodu uszkodzonej linii.

Sposób podjęcia decyzji nie ma tutaj za bardzo znaczenia - jeżeli nie kupiłbym szczeniaka ja, najpewniej zrobiłby to ktoś inny - pewnie nadzieja hodowcy w tym, że ktoś dający się zakrzyczeć...

ja o jednym Ty o drugim ... :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dlaczego po raz kolejny?<br />
poza tym nie obwiniam związku za swoją sytuację &#8211; związek obwiniam o kumoterstwo i krycie hodowli, które nie są należycie prowadzone, a hodowcę o zatajanie wad genetycznych u szczeniaków i świadome kontynuowanie rozrodu uszkodzonej linii.</p>
<p>Sposób podjęcia decyzji nie ma tutaj za bardzo znaczenia &#8211; jeżeli nie kupiłbym szczeniaka ja, najpewniej zrobiłby to ktoś inny &#8211; pewnie nadzieja hodowcy w tym, że ktoś dający się zakrzyczeć&#8230;</p>
<p>ja o jednym Ty o drugim &#8230; <img src='http://nieuczciwyhodowca.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

