O serwisie

Witam,

obecnie serwis jest dość ubogi w treść z racji braku czasu, zdołałem jednakże zamontować forum – na które serdecznie zapraszam. Na tę chwilę na forum umieściłem najpotrzebniejsze względem tematyki strony działy, lecz jestem otwarty na sugestie bu zmienić i/lub rozszerzyć je wedle zapotrzebowania.

W niedługim czasie uzupełniona także zostanie sekcja „Dokumenty” – wedle planu znajdą się w niej formatki dokumentów wykorzystanych w procesie walki z nieuczciwym hodowcą.

Mam nadziej, że informacje prezentowane przeze mnie na tej stronie, jak i uwagi i doniesienia internautów przyczynią się do ukrócenia samowoli pseudo hodowców produkujących wadliwe stworzenia nierzadko w beznadziejnych warunkach i (o zgrozo) za cichym przyzwoleniem związków kynologicznych ….

Pozdrawiam,
Szymon

Zanotowano piątek, Czerwiec 5th, 2009 at 11:31 w kategorii O serwisie. Mozesz pozostawic komentarz.

Komentarzy: 9 dla “O serwisie”

  1. Felasta mówi:

    Nie rozumiem o co do końca chodzi na tej stronie. O nieuczciwych hodowcach czy o pseudohodowcach? Pseudohodowca na samym wstępie jest nieuczciwy bo sprzedaje psa, który wg. niego jest labradorem, ale rodowodu nie ma. czyli kundelek. Ty chyba kupiłeś psa od peudohodowcy? I nie rozumiem jaki moment zagapienia? Kupowałeś psa bez rodowodu – to czego mogłeś się spodziewać?
    A prawdziwi hodowcy to inna sprawa, tam niezgodności zgłasza się z ZKwP i już.

  2. Felasta mówi:

    Słyszałałeś o zasadzie r=r? Rasowy=rodowodowy. Jeśli nie poszperaj w necie.

  3. Szymon mówi:

    Witam,
    kupowałem psa z rodowodem – znaczy kupiłem, czyli w/g Ciebie skorzystałem z usług „prawdziwego” hodowcy nie rozmnażacza o jakim wspominasz (jeżeli kupiłbym psa u pseudohodowcy pewnie tak nazywałaby się strona, tyle że wtedy raczej nie ma się praw do dochodzenia z przyczyny braku jakichkolwiek dokumentów czy nawet pewności że zakupiony psiak to ta rasa o którą chodziło).

    Co do niezgodności i ich zgłaszania to ok, zgadzam się ale co dalej … zgłosić i … w tym tygodniu postaram się dokładniej opisać początkowe rozmowy z hodowcą, związkiem pod który hodowca jest podległy itd – to powinno rozjaśnić trochę sprawę.

  4. Felasta mówi:

    A zgłąszałeś jednak tą sprawę do ZKwP? Oni powinni nałożyć jakieś sankcje, albo nawet wykluczyć tego hodowcę ze związku.
    Jeśli Tobie Związek nie daje żadnych odpowiedzi, nic nie robi to nękaj ich. Zadzwoń tam i dowiedz się jak zgłosić skargę, cooni mogą zronić. Masz dowód zakupu psa. Nie mogą tego olać.

  5. Szymon mówi:

    Generalnie to był drugi kontakt z jakiego skorzystałem – pierwszy był do hodowcy. Rezultat był taki, że tylko się nasłuchałem, że to nie możliwe i że jak śmiem takiego szanowanego hodowce tak pomawiać … :)

  6. Felasta mówi:

    To może przedstaw swoje zarzuty wraz z dowodami? Bo generalnie to chodzi Ci o jakieś odszkodowanie czy o sam fakt? Może odwiedź tego ‘szanownego’ hodowcę i niech zobaczy na własnie oczy to co spartaczył, a jeśli to oleje to może odwiedź ZK. Zawsze osobiście jest ineczej niż przez telefon ;)

  7. bank8 mówi:

    najgorsze jest to,ze najpierw kupujemy, następnie zbieramy informacje, a jak o zgrozo okarze sie , ze kupilismy bubel i nie ma szans na rekompensatę to wtedy ręce załamujemy, a jeszcze gorsza swiadomość, że nasz bubel został pokochany rzez nas i rodzinę, a sikcesy zwiazane ze szczeniakiem spaliły na panewce

  8. Amelia22 mówi:

    Felesta piszę aby zgłaszać przypadki …..nazwijmy to:kupienia psa rodowodowego w hodowli z wadami – do Związku Kynologicznego……znam przypadek z ostatnich dni:
    Otóż kupiono suczkę mopsa w hodowli wrocławskiej ….za 3000 złotych i po czasie okazało się,że jest obojnakiem…po zgłoszeniu tego faktu hodowcy …..jedyną reakcją było oburzenie,a potem łaskawie zgodziła się odebrać suczkę za 1500 zł tj.za połowę ceny ,jakby nabywca był winien.
    Sprawę w formie skargi przesłał do Związku Kynologicznego,który po dwóch miesiącach odpowiedział aby sprawę załatwić polubownie….ha,ha,
    Nie wiem poco są Związki Kynologiczne….ale chyba tylko jako skarbonki do zbierania pieniędzy za znikomą pracę.
    Reasumując….w takim przypadku uważam,ze nie ma co się odwoływać do Związku tylko niezwłocznie do Sądu Wydział Cywilny z zarzutem niedotrzymania warunków umowy…..a należy zastanowić się czy sprawa nie kwalifikuje się do sprawy karnej z art.286 & 1.gdzie ściganie następuje na wniosek osoby pokrzywdzonej

  9. katisol mówi:

    Dla mnie sprawa troszkę dziwna???? Czy hodowca nie przedstawił ci karty przeglądu miotu????Bo tam powinno być napisane o braku jądra u psa.

Napisz swój komentarz

Musisz byc zalogowany by pisac komentarze.