Hodowcy namnażacze – totalne hamstwo

Witam wszystkich,

dzisiaj mała dygresja od głównego tematu zwierząt rasowych,a  mianowicie:

W zeszły czwartek moi znajomi zdecydowali w końcu o zakupie psa. Decyzja dość przemyślana – przymierzali się do tego już ładnych kilka miesięcy. Założenia zakupowe dosyć proste: piesek ma być mały i do kochania (prezent dla córki). Z racji niezbyt dużych możliwości budżetowych cena ma znaczenie.

Przeczytaj wiecej… »

A w tak zwanym międzyczasie…

W tak zwanym międzyczasie stale kontaktowaliśmy się z hodowczynią ciągle i z uporem maniaka uważając ją za autorytet w dziedzinie wychowywania psów spod jej własnych skrzydeł – ach ta ludzka głupota… nasza oczywiście. Przeczytaj wiecej… »

weterynarzy część pierwsza

Sagę weterynaryjną czas zacząć:)

Pierwszy weterynarz był polecony przez nowych sąsiadów (zmiana mieszkania wiązała się ze zmianą okolicy itd – dużo by mówić – w  każdym razie nie znaliśmy żadnego dobrego w pobliżu, więc poszliśmy do polecanego przez innych) Na wejściu przywitał nas bardzo miły pan, słowami: Przeczytaj wiecej… »

  • Użytkownicy on-line

  •