Podróż przebiegła spokojnie, maluch spał zawinięty w swój kocyk prawie cały czas – niekiedy tylko pokasływał cichutko. Po przyjeździe w nowym domu piesek powoli adaptował się do nowego środowiska, jednakże mimo upływu czasu pozostawał lękliwy a wspomniany kaszel znacznie się nasilił (wydawało się, że pies się dusi). Przeczytaj wiecej… »
Pora wieczorowa , udało się dojechać o dobre pół godziny wcześniej niż byliśmy umówieni. Na miejscu okazuje się, że hodowla współdzieli teren z Przeczytaj wiecej… »
Zakup odbył się wieczorową pora po uprzednim ustaleniu terminu drogą telefoniczną, ale zacznijmy od początku.
Przedpołudnie w pracy, chwila wolnego – przeglądanie ogłoszeń na alledrogo i podobnych tworach i nagle jest, mordka dokładnie taka jak pożądana, no to dzwonimy i robimy wywiad o hodowli. Przeczytaj wiecej… »